Tekstownia [JUAREZ]
YI1hG41R.png
WYPRAWA I. | MARZEC 2020

-- Úre Rarogonie --
Vooplats, Merišrant, Nenešaft ond Silber Merštrak
Lokalizacja, linia brzegowa, toponimia i Srebrny szlak

Wyspa Rarogonia leży na północ od Srebrnego Rogu tuż za Morzem Srebrnym, które to oblewa ją od południa. Na wschodzie Cieśnina Lwa odgradza ją od Naservii, natomiast od północy Rarogonię oblewa Ocean Mroźny. Na zachodzie naturalną granicę wyspy stanowi Morze Teutońskie. Położenie wyspy na szacunkowej linii przecięcia się Oceanu Mroźnego z Morzem Teutońskim oraz z Morzem Srebrnym powoduje, że u wybrzeży Rarogonii zaobserwować można zjawisko tzw. "granicy mórz". Są to dwie masy wodne napierające na siebie nawzajem. Wody te nie mieszają się ze sobą. Różnica w kolorze wynika z różnej gęstości. Woda o zabarwieniu brązowym, o dużej gęstości, pochodzi ze strumieni i rzek spływających z lodowców na północy Oceanu Mroźnego. Natomiast woda o barwie niebieskiej to już Morze Teutońskie i Morze Srebrne. Zjawisko to nie jest niczym stałym. Granica pojawia się, przesuwa, po czym znika. Przez wieki owe zjawisko zakorzeniło się rarogońskim folklorze jako symbol klątwy i odseparowania wyspy od reszty świata. Mieszkańcy utożsamiali wody otaczające Rarogonię ze złą siłą, która nie pozwalała im opuszczać wyspy ani uprawiać rybołówstwa na otwartych wodach. Ma to swoje przełożenie na środowisko, gdyż faktem jest, że prądy u wybrzeży Rarogonii są bardzo silne, nie raz tworząc istne pułapki morskie mogące doprowadzić do katastrofy.

Linia brzegowa Rarogonii jest urozmaicona. Wybrzeża w zachodniej części wyspy, wokół zboczy wulkanu Raróg i pasa Ziemi Ognistej, tworzą skalne fiordy. W sumie zajmują one niemal 1/3 całkowitej linii brzegowej wyspy. Pozostałe wybrzeża mają charakter łagodny, w północnej części od strony Oceanu Mroźnego miejscami występują klify. We wschodniej i południowo-wschodniej części znajdują się nieliczne plaże pokryte piaskiem i żwirem. Ilość wysepek przylegających jest znikoma. Jedyne, niewielkie skupiska występują przy ujściach rzek Shira na południu i Yeta na północy. Jedyny port znajduje się na półwyspie Ranthám i jest nim Rantiochia.

Najkrótszym odcinkiem morskim między Rarogonią, a Tauzenią, czyli Teutonią kontynentalną, jest szlak morski zwany Srebrnym. Odkryli go Slavianie za panowania Spycimira Grodostawa, przypuszczalnie około roku 640 n.e., kiedy to ruszyły łupieżcze wyprawy na bogatą wówczas Rantiochię, skąd Slavianie przywozili niewolników i duże ilości srebra. Ciągnie się na wschód od Cesarskiego Miasta wzdłuż wybrzeża, a potem zakręca po łuku ku półwyspowi Ranthám, na którym znajduje się Rantiochia. Łuk Srebrnego szlaku jest wyjątkowo niebezpieczny. Pogoda na tym odcinku jest zmienna. Nagłe i nieprzewidywalne sztormy oraz zdradliwe prądy powodują, że ów odcinek Srebrnego szlaku stanowi niemałe wyzwanie dla nawigatorów. Dla przykładu, kiedy Teutończycy zapragnęli odbudować stolicę wyspy Rantiochię i włączyli ją w granice Srebrnego Rogu, w początkowym okresie występował problem łącznościowy między nową dzielnicą, a Cesarskim Miastem. Teutońskie statki miały spore problemy z pokonywaniem końcowego odcinka. Wiele jednostek zaopatrzeniowych rozbiło się u wybrzeży Rarogonii tracąc tony marmuru, drewna, cegieł i tym podobnych materiałów. Straty były na tyle dotkliwe, że władze stołeczne zdecydowały się wstrzymać transport na tym szlaku i wyznaczyły nowy, ciągnący się w linii prostej od Srebrnego Rogu do ujścia rzeki Shiru, a następnie na wschód wzdłuż wybrzeża, aż do samej Rantiochii. Znacząco wydłużyło to czas transportu surowców, co skutecznie hamowało odbudowę. Robotnicy sprowadzeni do Rantiochii wszczynali częste bunty, gdy zwiększono transporty budulca kosztem połączeń dla ludności pracującej. Zmusiło to władze do działania. Długoletnie prace zaowocowały nowymi technikami nawigacyjnymi jak i postępem technicznym w sferze transportu morskiego, co miało niebagatelny wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa żeglugi Srebrnym szlakiem, jednak nie wyeliminowało wszystkich zagrożeń. Do dziś stanowi on główne połączenie morskie między stolicą, a Rantiochią.
-- Rantioch --
Vooplats, Volkenšaft ond Erágnikunste
Lokalizacja, społeczeństwo i historia

Tekst.

-- Úre Kulture --

Tekst.

Cytuję:

--- Teutoński Maj ---

OPRACOWANIE



✶ KSIĘGA PRZYCZYN ✶


Nastał kwiecień 2006 roku. Książ Piotr Mikołaj w trakcie dyskusji o przeniesieniu Księstwa z listy dyskusyjnej na forum rzucił luźnym stwierdzeniem, iż początkowo ów pomysł wydawał mu się atrakcyjnym rozwiązaniem, lecz w najbliższej przyszłości nie znajdzie czasu aby się tym zająć. Tymczasem ostatni Regent Cesarstwa Teutonii, niejaki Karol "Kano" N., pochłonięty czarem wspomnień porównał ową sytuację do tej jaka miała miejsce tuż przed upadkiem Cesarstwa. Mianowicie, "kiedy to szanowny Cesarz Jakob też stwierdził, że niestety nie będzie już miał czasu na zajmowanie się państwem. I to był koniec Cesarstwa jako takiego..." Aluzja była oczywista i lekko złośliwa tak jak na Teutończyka przystało. Jednak cała dyskusja poszła nieco innym torem.

W toku rozmów na światło dzienne zaczęły wychodzić absolutystyczne ambicje Przewielebnego Książa. Ziarenkiem, z którego one wykiełkowały była wypowiedź Macieja "Skarbniqa" Poleszczyka, który zasugerował, że na czas nieobecności Książa "jego prawa i obowiązki powinny przejść w ręce władz wybieralnych i urzędników." W odpowiedzi Książ Piotr Mikołaj podjął się oceny bieżącej sytuacji politycznej panującej w Księstwie, w której jasno zaznaczył, iż ustrój demokratyczny nie pasuje do charakteru społeczeństwa sarmackiego, a co za tym idzie żadnego przekazania sterów na czas określony nie będzie. "[...] demokracja pasuje Sarmacji jak krowie siodło" - stwierdził. Ponadto w swojej wypowiedzi zawarł on także krytykę rządzącej partii, opis powszechnego burdelu i gównoburzy (tj. opis sarmackiego Kurvenhauzu) i zażenowanie postawą społeczeństwa.

Przekaz był jasny. Zasiadający na Książęcym Stolcu Piotr Mikołaj rzygał już całą tą sytuacją, a za panaceum obrał sobie ograniczenie demokracji w państwie.