Ród Wężów, Helwetyk Romański, 19.10.2019 r. o 13:43
Helwetyk Romański: uwagi na marginesie wyborczych postulatów dotyczących Sejmu

 
 
xr2445jg.png


Prześwietny Alfred Fabian von Tehen-Dżek proponuje powrót do głosów ważonych, podobnie JKW Piotr Paweł I oraz niżej podpisany. Jaśnie Oświecony Krzysztof Czuguł-Chan postuluje zmianę formuły Sejmu na cokolwiek innego i bardziej dopasowanego do obecnych realiów, gdzie bardziej wyraźna jest odrębność lokalna, niż światopoglądowa. Również Jaśnie Wielmożny Adam Jerzy Piastowski sądzi, że każda prowincja powinna mieć swojego przedstawiciela w ławach sejmowych.

Problem z Sejmem Księstwa Sarmacji jest taki, że próbowaliśmy już prawie wszystkich rozwiązań, z podobnymi skutkami. Pozostawałem — i pozostaję — sceptyczny wobec podzielenia Księstwa Sarmacji na jednomandatowe okręgi wyborcze. Sądziłem — i nadal sądzę — że wybory takie same w sobie byłyby nieciekawe. Samorządy nie są przestrzeniami ożywczych sporów. Co prawda w Sclavinii o mandat ubiega się czterech kandydatów, a w Baridasie — dwóch, ale w Hasselandzie, Starosarmacji i Teutonii w najlepszym razie głosowalibyśmy za lub przeciw.

Pomimo powyższych zastrzeżeń uważam, że eksperyment z okręgami wyborczymi można przeprowadzić. Po pierwsze dlatego, że gorzej nie będzie. Po drugie dlatego, że — i to najistotniejsze założenie — moglibyśmy (a nawet, w świetle tego, że samorządy zamieszkuje różna liczba obywateli, powinniśmy) przy okazji zróżnicować siłę głosu prowincji w Sejmie i uzależnić ją zarówno od liczby obywateli, jak i od aktualnego poziomu szeroko rozumianej aktywności w samorządzie. Nawet nie dlatego, żeby tak było sprawiedliwiej. Żeby mieć o co konkurować — żeby było ciekawiej.


LwuAS4fs.png

 
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 566,00 lt
Ten artykuł lubią: Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Marceli z Ossolińskich Bordoński, Laurẽt Gedeon I, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Joahim von Ribertrop von Sarm, Adam Jerzy Piastowski, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Severin von Verwaltung.
Komentarze
Santiago Vilarte von Hippogriff
No ale jeśli zrobimy 5 okręgów wg prowincji, to będzie mocno niesprawiedliwe. W ten sposób siła głosu mieszkańca mniej aktywnej prowincji będzie większa niż siła głosu tego z aktywniejszej.
Ja na forum proponowałem system punktów, które każdy wyborca otrzymałby do rozdziału między dowolną liczbę kandydatów (równie dobrze mógłby je wszystkie dać jednemu), pytanie czy to technicznie nie byłoby skomplikowane.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@SantiVilarte Oczywiście — dlatego napomknąłem o zróżnicowaniu siły głosu prowincji. Przyjmując jedno z prostszych kryteriów (którego nie proponuję, jest nieinspirujące), zgodnie z którym aktywny obywatel liczy się potrójnie, aktualne statystyki obywateli są następujące:
  • Królestwo Baridasu: 26
  • Królestwo Hasselandu: 16
  • Konsulat Sclavinii: 26
  • Starosarmacja: 14
  • Królestwo Teutonii: 31

W układzie, w którym i Starosarmacja, i Teutonia wybierają „po prostu” po jednym pośle, głos obywatela zamieszkałego w Starosarmacji posiadałby (zupełnie nie wnikając w niuanse…) 221% siły głosu obywatela zamieszkałego w Teutonii, czy jak kto woli, głos obywatela zamieszkałego w Teutonii miałby 45% siły głosu obywatela zamieszkałego w Starosarmacji.

Jeżeli jednak każdy okręg dysponowałby w Sejmie liczbą głosów proporcjonalną do przyjętego kryterium, ten akurat problem się rozwiązuje. Nikt nas nie zmusza do tego, aby kontynuować założenie, że 1 poseł = 1 głos.
* * *

Co do rozdzielania głosów: czy mogę prosić o przypomnienie odsyłacza do tego opracowania, bodajże Klubu Jagiellońskiego (jeżeli pamięć mnie nie zawodzi…)?
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@Helwetyk diabeł tkwiłby wówczas w szczegółach kryteriów. Każdy proponowałby takie, które dawałyby jego prowincji trochę więcej. Ja np. chętnie widziałbym jakiś dodatkowy bonus za najaktywniejszego obywatela...

Chodziło chyba o ten artykuł:
https://klubjagiellonski.pl/2019/02/01/demokracja-do-kwadratu-nowa-metoda-podejmowania-kolektywnych-decyzji/
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@SantiVilarte Dziękuję! To mi przypomina, że miałem przebrnąć przez ten artykuł, cytowany w źródle. Mam nadzieję, że się zmobilizuję…

A jeśli chodzi o trudność w doborze kryteriów — oczywiście, że tak. Ze swojej strony uważam, że w świetle obecnej zapaści samorządy powinny mieć solidną motywację do tego, żeby zamieszkiwało je (a) jak najwięcej (b) stale aktywnych (c) w przestrzeni ogólnosarmackiej obywateli. Nie wykopiemy się z dołka, siedząc na paruosobowych forach.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Przecież reprezentant może mieć po prostu siłę głosu równą sile głosu osób, które go popierają lub zamieszkują daną prowincję. Nie trzeba koniecznie myśleć ciągle tymi samymi schematami. Ludzie mogą też delegować głosy dynamicznie. Bo czemu by, dr***land, nie
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@piwniczak Piszę o tym i w artykule (no, oświadczeniu…), i w komentarzu. Moim zdaniem jednak takie proste przełożenie liczby obywateli na siłę głosu — w kontekście okręgów prowincjonalnych — byłoby niewykorzystaniem okazji do tego, żeby pobudzić zdrową rywalizację. Na tu i teraz liczba obywateli to raczej liczba klepsydr.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Można to oprzeć dodatkowo o jakieś parametry klasy aktywność z ostatniego kwartału, nadania z ostatniego półrocza itp. inne parametry. Mamy społeczeństwo prawie całkowicie mierzalne, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by trochę zaszaleć.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.