Piotr II Grzegorz
Komentarze
Swoją drogą - bo fajny, odważny, bezkompromisowy, a takich trzeba, artykuł - co wy z tą "korekcją" i w dziale ogłoszeń i teraz tutaj. Jest w ogóle takie słowo?
A mnie to jakoś ani ziębi, ani parzy. W niektórych miejscach dość powszechnie podają się za Napoleona, a mimo to nikt na serio poczytuje autorów takich oświadczeń jako Cesarzy Francuzów.
Jak już się bawimy: per analogiam
@Robert - książę napisał o wymogu prawnym. To jest jego konstytucyjna kompetencja i tyle. Ja już trzeci tydzień (a jeszcze minie jeden) czyszczę prawo w Baridasie, bo uprzednie zawierało takie a nie inne przepisy o zmienia praw naczelnych. I trudno. Co zrobić.
@Fryderyk - to też ważny argument. Mój kuzyn na przykład angażował się w moje projektu przez ZW, tylko dlatego że chciał w nie sobie pograć (superququłfajter 3.0) i dopiero aktywność w ich ramach skutkowała większą aktywnością na polu centralnym (był aktywny w Wandystanie, Sarmacja go nie pociągała).

Także - fajnie by było, gdyby pozwolić samorządom rozwijać się bez wymogu obywatelstwa dla układania ich wewnętrznych praw.
Znaczy tak - taki postulat jakbyście pisali nowe prawo - zajmujecie się funkcjami w centrali - a prowincjom dajcie ustawiać swoje życie wewnętrzne po swojemu. Obecnie wymogiem (wbrew temu co tam niektórzy pisali na fc) jest żeby każdy urzędnik prowincji był obywatelem sarmackim. I tym standardem w KB będę się kierował.

A KB, pod moimi rządami - będzie prowadziło odmienną politykę aktywnościową niż centrala. Dlatego nie chciałbym, żeby regulacja centralna wprowadziła paraliż w prowincji. Tym bardziej, że prowincja nie ma takiego zastrzyku demograficznego jak cale państwo.

Dlatego - albo zakończymy wymóg obywatelstwa sarmackiego dla funkcji publicznych w prowincjach. Albo ten cały egzamin ograniczmy do funkcji publicznych ale tylko w centrali.
@vanderlei - owszem, tylko ja chciałbym rozruszać dyskotekę a nie wprowadzać bramkarzy. Skoro już piję przy barze, to obraziłbym się gdyby mnie nagle nowy bramkarz wypierdzielił i kazał jeszcze raz ustawiać się do selekcji. Po prostu poszedłbym do domu. To kwestia godności.
Tylko proszę przemyśleć przepisy przejściowe. Ja już jeden egzamin z praw i zwyczajów zdawałem i nie zamierzam zdawać ani jednego więcej. Dla zasady.
@Paviel - albo okres oczekiwania na możliwość złożenia wniosku - bez egzaminu dość długi, z egzaminem - od ręki.
"Gorzej niż obecnie nie będzie" - no tak, to jest argument!

Bez kitu. Atrakcyjność buduje się innymi środkami. Ja wiem jakimi. Budowałem ją. Empirycznie było widać, że koło się toczy. Ideą zawsze była jak najmniejsza biurokracja i narzut prawnoadministracyjny.
@Vanderlei - no to ja bym na przykład nie podchodził do niego. Nie po to dwa lata, dzień w dzień poświęcałem całe dnie na KS, żebym teraz miał udowadniać, że znam się na tutejszych stosunkach wewnętrznych.

Już nie mówiąc o tym, że jeden egzamin zdałem.

Ja powracając napisałem jasno - to Sarmacji powinno zależeć na mojej aktywności a nie odwrotnie. Łaski bez.

Opisałem na żywo, jaki u mnie postulat wywołał w.k.u.r.f. także obowiązkowy egzamin może działać równie zniechęcająco na nowych, powracających. Załóżmy, że chce w KS zamieszkać jakaś ikona v-państwości. Przychodzi z gotowym projektem. I zamiast wziąć to z pocałowaniem ręki - jeszcze go zniechęcamy.

Bez sensu.
Zgadzam się z przedmówcą. Mógłby to być element mile widziany przy rozpoznawiu wniosku. Pewnik, że nie usłyszysz, że za wcześnie.
A ja się pochwalę, że zdałem przed komisją PMK-Abraxas egzamin z praw i zwyczajów KS
Podoba mi się wspomnienie mojego panowania. Słuszne to.
Muszę zapoznać się z tym orzeczeniem o IRC.
Gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz, wszystko może zdarzyć się!
Grażynę Torbicką* - #polskiePrzypadki #gramatycznaEndecja
Jako wicekról Baridasu będę się starał namówić na udział w wyborach Grażyny Torbickiej. Wiem, że z powodów relacji rodzinnych względem innej kandydatki, wciąż się waha, ale mam już dość rządów Komunistycznej Partii Awary. Uważam że tylko Komunistyczna Partia Awary (agralno-syndykalistyczna), której przewodzi, jest w stanie zapewnić naszej małej ojczyźnie pomyślny rozwój.
A co z dzielnicą San Escobar? Popiera nowy reżim?
Za to Helwetyk potrafi z pamięci określić ich cmyki i inne bajery. Zawsze mi tym imponował.
Dziękuję za głosy. Mniej więcej udało mi się przewidzieć ich rozkład. A że JKM powołał już wicekróla - to nie pozostaje mi nic innego niż zabrać się do pracy.
Aktywność
Jak na złość
Wyrabiać mam dość
Gdy pisać coś
Tak na wskroś
niepotrzebnie.
Brakuje "Mojej małej blondyneczki". Kiedyś do tego z Darthem Czarnuchem piłem wódkę.
Radowid V Srogi - zbawca i nadzieja Północy!
Haha, przeczytałem "tydzień z Leninem" ;-)
Przeszedłem wiedźmina trójkę i jak czytam pałac to mam skojarzenia z elfami.